sobota, 26 maja 2012

piątek, 25 maja 2012

Biologia ;)

Usypiam wieczorem Kosme, a ten zamiast spac uprawia "pogaduchy". Przychodzi Gaba.
- a ty brat co? W dzien śpisz, w nocy gadasz? Sowa jesteś, czy nietoperz?

Nie moge

Ja: Gabryś możesz podnieść chleb z podłogi?
Gaba: nie moge gdyż obecnie jestem pogrążona w lekturze.

Yyyyy....

Wychowawczo

Nie jestem matką idealną, zdarza mi się krzyczeć na dzieci. Częściej niz bym sobie życzyła.
Jest afera, ja podnoszę głos.
Gaba: mamo! Przecież bylas na spotkaniu z Panem Juulem, tym co umie rozmawiać z dziećmi. On Ci mówił, ze miałaś mówić co chcesz, a nie krzyczeć!

Mam przekichane...

***

Inny dzień, inna afera. Ja znow podniosze głos.
Mania (lat niespelna 2): nie ksyc! Rozmawiaj!

***

Tym razem zdenerwował sie mój maz.
Tata: Maryska, co Ty robisz?!
Mania: tata nie rycz, tłumacz!

O.