poniedziałek, 29 października 2012

Oj mamo...

Gaba baaaardzo głośno wydaje z siebie dźwięk.
Gaba: DZYYYYYYYYYŃ DZYYYYYYYYYYŃ DZYYYYYYYYYYŃ!!!!!!!
Ja: Gaba co robisz???
Mańka (z całkowicie znudzoną miną): oj maaaaamooo....dzyńdzyni no!

No!

środa, 24 października 2012

Starodawne czasy

W domu panowała dziwna cisza
Ja: dziewczyny, co robicie?
Gaba: aaaa...oglądamy starodawne zdjęcia...
Ja: Jakie starodawne zdjęcia?!?!?!?!
Gaba: no wiesz...z Waszego ślubu!

poniedziałek, 15 października 2012

Wciąż dinozaury

Dziewczyny siedzą w górach liści, każda w swojej, zasypane po pachy.
Są dinozaurami w swoich gniazdach.

Ja: dinozaury! Ewakuujemy się! Nadchodzi lodowiec!
Gaba: nie mogę.
Ja: chodź dinozaurze. Idze zlodowacenie, musimy uciekać.
Gaba: nie mogę!
Ja: dinozaurze, ale idziemy no!
Gaba: ale ja wysiedziałam dopiero dwa jajka!!!!!

niedziela, 14 października 2012

Koparek się zdenerwował....

Gaba się wściekła.
Wydziera się na klatce schodowej.
Gaba: jestem WŚCIEKŁA!!!!!!! Jestem taka zła, że Was pokroje ostrym nożem, ponakłuwam na widelce i zjem i będę DŁUGO WAS JEŚĆ!!!
Ja: yyy....wiesz...ja jestem dość tłusta...
Gaba: NIE SZKODZI!!!!!! Zjem Cię i Kosmę zjem i WAS POKROOOOOJE!!!!!


Szanowni sąsiedzi proszeni są o nie wzywanie pomocy społecznej. To tylko komunikacja bez przemocy!!! ;)

Trudne życie 2,5latka...

Mania: mamo! ja chcę naleśnika z dżemem tluskawkowym!!!
Ja: dobrze.
Mania: nie mów "dobrze"
Ja: mhm mhm
Mania: mie mów "mhm mhm"
Ja: yyyy.....a cokolwiek mogę powiedzieć? Np. że Cie bardzo kocham?
Mania: nic nie mów!
Ja: aha...
Mania: nie mów "aha"!

O litości...

Era dinozaurów

Nadszedł ten moment kiedy nasze dziewczyny zafascynowały dinozaury. Zwłaszcza młodszą Maryśkę.

Ja: Marysiu...
Mania: nie jestem Malysia!
Ja: dobrze, córeczko.
Mania: nie jestem córeczka!!!!!
Ja: ojej, a kto?!
Mania: Dinozaul!

******

Gaba: mamo, pobawmy się w Kopciuszka!!! Ja będę Kopciuszkiem, Ty wróżka, Kosma dynią (!?!?!?!), a Marysia...
Mania: będę ciągnęła kaloce!
Gaba: no! To Maryśka będzie koniem!
Mania: o nie! Będę ciągnęła kaloce, ale będę dinozaulem!!!!!

Nowa wersja bajki?!

 

czwartek, 30 sierpnia 2012

Nowa rola

Ja: Gabrysiu...
Gaba: nie jestem Gabrysia! Jestem policjant.
Ja: ojej...to gdzie jest Gabrysia?
Gaba: poszła na szkolenie dla sprzedawców zegarków.


?????

środa, 25 lipca 2012

Kim jest Kosma?

Gaba jest w klimacie księżniczek. Z braku lepszych obiektów babcia jest księciem ;-)))
Przynoszę im Kosme.
Gaba: mój książe...zobacz...oto nas rycerz (mówi wskazując na Kosme).
Mania: Lycerz? Zaden lycerz! To klucha!!!

;-))))))

(4,5 miesięcznyKosma waży 10 kg więc osobiście uważam spostrzeżenie siostry za słuszne!)

Własność

Mania siedzi w pokoju i przekłada coś w mojej walizce. Wchodzi babcia.
Babcia: Marysiu! Zostaw to! Nie wolno!
Marysia: to walizka mamy!
Babcia: no własnie! Mamy. Nie  Twoja.
Marysia: Twoja tez nie - odpowiada rezolutnie i wraca do wykonywanego zajęcia ;-)))

Skocznie

Maryśka w swojej naturze ma skakanie. Skacze niemalże stale. Najchętniej po łózkach. Niestety tu gdzie jesteśmy nie ma łóżek którym nie szkodziłoby skakanie. Mania skacze.
Ja (po raz 15439385): Mania litości, błagam Cię, żaklinam na wszystko, nie skacz po łóżku.
Mania: nie?
Ja: nie coreczko.
Mania (wzruszając ramionami): Ale to fajna zabawa! (i skacze dalej).

;-))))

***************
Ja: Marysiu. Nie skacz po tym łóżku bo Cię normalnie przywiąże, no!
Mania (robiąc nieokreślony ruch w okolicach talii): tak mnie tu psywiązes?
Ja: tak tu. Przywiąże i koniec.
Mania: aha....no to ja się odwiąze!

środa, 4 lipca 2012

ech, dorosłość...

Gaba po raz pierwszy, na własne żądanie, spędziła noc u dziadków.
Przychodzę po nią następnego dnia po śniadaniu,
Gaba: maaamooo...a czy ja bym mogła z dziadkami zamieszkać?
Ja: yyyy....wiesz córeczko, ale ja bym za Tobą teskniła...
Gaba: no to mamo będę przychodzić na soboty!


o matko...

Życie z dwulatkiem ;-)

Dziewczyny mają do zabawy domek dla lalek z mebelkami najróżniejszymi. Siedzi nasza (juz!) 2-letnia Marysia i sie bawi. Układa, przekłada i przypisuje role. W którymś momencie zdejmuje majtki i robi siusiu na środku salonu.
Tata: Marysia?! Przecież siku robi się do sedesu!!
Marysia: psecież zrobiłam! - mówi Marysia i pokazuje mały plastikowy sedesik, do którego chciała trafić...


**********

 Tata: Marysiu!
Mania:.....
Tata: Marysiu!
Mania....
Tata: Marysiu, słyszysz mnie?!
Mania: Nie.

:-))))

**********

Tata: Marysiu...
Mania:....
Tata: Marysiu!
Mania:...
Tata: Marysiu! Chcialem Ci coś powiedzieć, mogę?
Mania: Nie.
Tata: Aha....

sobota, 26 maja 2012

Dzieło sztuki

Gaba rysuje: mmm...tak...główka, oczki...mhm...rączki dzidzi...jeszcze nóżki....o! I wyszedł mi samochód! :)

piątek, 25 maja 2012

Biologia ;)

Usypiam wieczorem Kosme, a ten zamiast spac uprawia "pogaduchy". Przychodzi Gaba.
- a ty brat co? W dzien śpisz, w nocy gadasz? Sowa jesteś, czy nietoperz?

Nie moge

Ja: Gabryś możesz podnieść chleb z podłogi?
Gaba: nie moge gdyż obecnie jestem pogrążona w lekturze.

Yyyyy....

Wychowawczo

Nie jestem matką idealną, zdarza mi się krzyczeć na dzieci. Częściej niz bym sobie życzyła.
Jest afera, ja podnoszę głos.
Gaba: mamo! Przecież bylas na spotkaniu z Panem Juulem, tym co umie rozmawiać z dziećmi. On Ci mówił, ze miałaś mówić co chcesz, a nie krzyczeć!

Mam przekichane...

***

Inny dzień, inna afera. Ja znow podniosze głos.
Mania (lat niespelna 2): nie ksyc! Rozmawiaj!

***

Tym razem zdenerwował sie mój maz.
Tata: Maryska, co Ty robisz?!
Mania: tata nie rycz, tłumacz!

O.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Wiedziałam...

Ja: Gabuś!
Gaba: nie mów tak do mnie. Nie jestem Gaba, jestem królewna! A jak mial na imię królewicz w bajce?
Ja: Aidan.
Gaba: to będę tak mówić na tatę...a Ty mamo (tu Gaba, przepraszam królewna, zaczęła mnie głaskać po nodze i mówić z czułością) Ty mamusiu będziesz naszą (chwila ciszy i zastanowienia)...kucharką!

....

sobota, 28 kwietnia 2012

Kwiaty

Rozmawiałam z sąsiadem, który ma hobby ogrodnicze i pielęgnuje zieleń dookola bloku o tym jakie kwiaty posadzić na balkonie.

Ja: wie Pan, balkon calutki dzień w słońcu, nie wiem, która roślina to przetrzyma...
On: no właśnie, sam nie wiem, słońce tu wszystko wypali...
Gaba (ton znawcy): ojej mamo! Ja wiem, to proste! Zasadzić trzeba sztuczne!

Ze też na to nie wpadłam! ;)

Żeński punkt widzenia

Przyszedł do nas Kamil, lat 5, brat cioteczny moich dzieci. W ręku prawdziwa piłka do nogi, powaga na twarzy i mega przejęcie, bo szli z dziewczynami i babcią grać na prawdziwe boisko ;)
Kamil okiem znawcy lustruje Gabe.
On: a koszulkę z numerkiem masz?
Gaba (wzruszając ramionami): nie. Ale mam z motylkiem.

:))))

sobota, 21 kwietnia 2012

Ten potas ;)

Rozmawiamy z mężem.
On: ...no i dałem Gabie kanapkę z pomidorem. Połowa pomidora mi została. Gabryś zjadła i zaczęła wołać o jeszcze i jeszcze...
Ja: pewnie jej organizm sie dopomina po chorobie.
On: no tak, wymioty wypłukują.
Ja: . Pomidor ma dużo potasu, może jej brakuje...
Gaba (mega znudzonym tonem): Mamo...PO TACIE! Mówi się "po tacie" , zjadłam tego pomidora...

;)))